Image and video hosting by TinyPic
[*]
Link 11.04.2010 :: 17:14 Komentuj (4)

          Wczoraj w telewizji po raz pierwszy uslyszalam jezyk polski. Niestety, nie w takim kontekcie, jaki bym chciala uslyszec. Ludzie wypowiadali sie o stracie, jaka dotknela Polske. Nie bede sie wypowiadac na sprawy polityczne, zwlaszcza ze od prawie 8 miesiecy jestem w Stanach, ale pomietam, mysle i sercem jestem w moim rodzinnym kraju. Szkoda mi wszystkich ludzi, ktozy stacili zycie, a nie musieli.  [*]



 


Ameryka Pamieta:


http://img696.imageshack.us/i/041120101tyd04552am.png/


http://img202.imageshack.us/i/04112010105741am.png/



:)
Link 22.04.2010 :: 23:07 Komentuj (3)

Pisze notke oraz rozmawiam z przyjaciolka :)  Dodaje  moje notatki i wyniki (nie dlatego ze sie chwale, bo inni ludzie z wymiany sa nawet lepsi, ale zanim tu przyjachalam to zastanawialam sie, jak takie raporty wygladaja). Zwroccie uwaga na ilosc nieobecnosci! ZERO! To moj pierwszy rok szkolny w zyciu, kiedy jestem dzien w dzien w szkole, a nie czuje sie wcale przemeczona! Czytamy ksiazke NA LEKCJI, po kazdzym rozdziale mamy czas by zrobic jakies notatki (czesto dostajemy pytania na kartkach, potem to dajemy do oceny, to samo jak ogladamy filmy). Nazywa sie to Study Guy i robi takze w czasie ogladania filmow. Dodalam jeden pelny z filmu i pierwsza strone z cwiczen z ksiazki "Into The Wild". Na jutro musze skonczyc rozdzial, na ktory nie mielismy czasu na lekcji (tylko 3 strony) i bede miec quiz. Zero stresu, przed quizem mala powtorka. Na dzisiaj koniec, juz pracuje nad zdjeciami, a z powodu przerwy wiosennej troche ich bedzie :). Postanowilam, ze wszystko dokladniej opisze jak wroce do Polski, bede miec polskie znaki i nieograniczony czas. W notatkach mnustwo bykow ortograficznych, ale ja robie bledy nawet po polsku, wiec sie prosze nie czepiac ^^


http://img708.imageshack.us/i/422201035146pm.jpg/


http://img694.imageshack.us/i/422201035410pm.jpg/


http://img202.imageshack.us/i/422201035655pm.jpg/


http://img265.imageshack.us/i/422201035833pm.jpg/


http://img526.imageshack.us/i/422201040110pm.jpg/


http://img132.imageshack.us/i/422201040353pm.jpg/


http://img200.imageshack.us/i/422201040402pm.jpg/


http://img686.imageshack.us/i/422201040540pm.jpg/


http://img682.imageshack.us/i/422201041027pm.jpg/


http://img338.imageshack.us/i/422201041034pm.jpg/


http://img62.imageshack.us/i/422201041400pm.jpg/


Papa!



Zdjecia.
Link 26.04.2010 :: 00:46 Komentuj (8)

W tym miesiacu biednie ze zdjeciami, bo popsulam aparat (dawno, bo jeszcze na plazy ale sie nie przyznawalam, w tym tygodniu kupuje nowy :-) Dodaje zdjecia z Miami


Przepraszam za dziwne wielkosci zdjec i ich jakosc.


Russ, cieszy sie, ze ma babskie okulary (moje).



Droga do Miami - na prawo tereny bagniste, na lewo tereny bagniste. Nic ciekawego.




Zachmurzone i opustoszale Miami Beach.



Wyszlam jak wyszlam, sami widzicie, ale to moje jedyne zdjecie z Miami, wiec dodaje ^^



Hotel. Moja wyobraznia przeniosla mnie na jedno z tych lozek, to tego maszaz, slonce... Mmm... Szkoda ze Miami nie okazalo sie takie fajne jak w moich wyobrazeniach.



Ulica centrum. Polowa sklepow zbankrutowala, malo sklepow, zero kawiarenek. Daaaaaaleko do naszego Wroclawskiego, kochanego i pieknego rynku. Jeszcze raz - KOCHAM WROCLAW :*






Kamping. Nic ciekawego sie nie wydarzylo. Tak jak w domu mieliscmy TV. Tak jak w domu mielismy basen. Tak jak w domu mielismy lazienke, kuchnie i cala reszte udogodnien. Duzo czytalam, plywalam i lenilam sie. Odkrylam ze lody z karmelem z McDonnalda sa za 59 centow!



Tak minela moja przerwa wiosenna. W polowie tygodnia mialam powazny problem z miesniem szyi, ale juz jest ok. Pozytywy? Leki mnie uspily i przespalam calusienka srode! Nikt sie nie czepial :). Nie mowie, ze chce przespac cale moje zycie, ale uwazam ze raz, czasem dwa razy w tygodniu dobrze jest pospac do jedenastej ^^.


W ostatnia srode mielismy w szkole half day. Oznacza to, ze skonczylismy szkole o 13, Gabby i Tyenna przyszly do mnie dod domu. Plywalysmy w basenie i wyglupialysmy sie. Bylo strasznie zabawnie, zwlaszcza kiedy Gabby, ktora nie chciala plywac weszla na materac. Tyenna wsoczyla do wody i ochlapala cale spodnie Gabby, ktora stwierdzila, ze i tak jes mokra, wiec troche wiecej wody nie zaszkodzi i zaczela plywac. Od kilku tygodni (chyba trzech) jeste okolo 28 - 30 stopni C, wiec bardzo czesto plywam i korzystam ile moge. Juz tylko 50 dni!










No i na koniec smutna wiadomosc. Wczoraj musielismy uspic najstarsza z pieskow, ktora gdyby nie miala zabujczego oddechu nie byla by taka zla (okazalo sie, ze nie jej siersc smierdziala, tylko psujace sie ze starosci zeby, ale mowie wam, zapach zabujczy, nawet moja host rodzina nazywala to smoczym oddechem). Miala pietnascie lat, czyli calkiem sporo jak na Pekinczyka, i teraz wszyscy chodza smutni, zwlaszcza Granny, ktora od wczoraj wieczorem zjadla tylko objad, caly czas poplakuje, a jej syn kupil jej z tej okazji kwiaty.


Do napisania,


Dzesika. 



powered by Ownlog.com