Te urodziny były wyjątkowe. Zaczęłam je obchodzić już na kilka dni przed ich właściwą datą, ponieważ moja Kasia zrobiła mi ogromną niespodziankę i upiekła smakowity tort z bitą śmietaną i świeżymi owocami :) Dwudziestego trzeciego sierpnia wyjechałam na kolejne wakacje!  
W ciągu ostatnich kilku lat mam szczęście spędzać urodziny przeważnie poza granicami Polski. Tak też stało się tego roku. Obecnie siedzę koło recepcji hotelu w słonecznej Hiszpanii. Już rok temu było wiadomo, że pod koniec sierpnia wyruszymy z Basią na kolejne wakacje, i tak jak rok temu byłyśmy we Włoszech, tym razem nasz wybór padł na Hiszpanię.  W tym roku jest o tyle fajniej, że dołączyła do nas Sylwia! Dziewczyny już z samego rana zaskoczyły mnie cudownym prezentem. Dostałam magnes na lodówkę (zbieram je z miejsc gdzie wyjeżdżam), wachlarz, bransoletki (oczywiście wszystko to założyłam od razu tego samego dnia) i mój ulubiony alkohol - Malibu. Spędziłyśmy leniwy dzień nad basenem, zjadłyśmy pyszny obiad na słodko i poszłyśmy na kolorowego drinka na plaży. Cały dzień minął w sielskiej i błogiej atmosferze. Na zakończenie dnia wybrałyśmy największy klub, jakim dysponuje Lloret de Mar. Urodziny stanowczo zaliczam do udanych! 






















Name:

Komentarze: